The Royal Christmas. Kate’s Parents Are Not Invited!

24 Gru

Specjalne stroje Kate, „poduszki-pierdziawki”, brytyjski drugi dzień świąt, czyli „boxing day” i wspomnienia z przeszłości – dlaczego Diana nienawidziła Wigilii z królową?

Odkąd Kate poślubiła Williama w kwietniu 2011 roku, księżna Cambridge zręcznie radzi sobie ze wszystkimi aspektami życia w królewskiej rodzinie od „oswajania” chłodnej królowej Elżbiety II po dbanie o perfekcyjny wizerunek ambasadorki królewskiej rodziny na świecie. Jej kolejny wielki sprawdzian będzie miał miejsce 24 grudnia.

Mimo, że Kate jest związana z Williamem od prawie 10 lat, to po raz pierwszy gwiazdkę będzie mogła spędzić razem z całym klanem brytyjskiej rodziny królewskiej w wiejskiej posiadłości Sandringham położonej w hrabstwie Norfolk w Anglii. Królowa Elżbieta II tradycyjnie przebywa w tym wystawnym pałacu od świąt Bożego Narodzenia do lutego.

– Catherine szybko przekona się, że jest to gwiazdka, jakiej nigdy wcześniej nie obchodziła – zapewnia informator z królewskiego dworu.

I rzeczywiście, chyba tak będzie. Rodzina Kate nie została zaproszona. 29-letnia księżna nawet w Wigilię będzie musiała ściśle trzymać się dworskiej etykiety. Każdy moment będzie dla niej wyzwaniem, począwszy od prezentów (wskazane są oryginalne, praktyczne upominki) po odpowiedni ubiór (prawdopodobnie będzie musiała się przebierać pięć razy dziennie).

– Zabierze ze sobą sporo bagażu – potwierdza jej była stylistka Nikki Pennie – Przypuszczam, że będzie musiała ze sobą wziąć od 5 do 6 zapasowych sukni.

Czego nie zabierze ze sobą Kate? Swoich królewskich doradców, którzy zwykle jej towarzyszą. To będzie swego rodzaju chrzest, konieczność samodzielnego poradzenia sobie ze skomplikowanym protokołem w którym roi się od przeróżnych pułapek.

Sandringham jest własnością rodziny królewskiej od 1800 r. Królowa Wiktoria zakupiła ją na prośbę ówczesnego księcia Walii. Posiadłość składa się z pałacyku oraz otaczających go 3200 hektarów ziemi.

Robert Jobson, autor książki William & Kate: Historia miłości twierdzi, że „od czasów Camilli – księżnej Kornwalii, Kate jest pierwszą outsiderką, która pojawia się w królewskiej rodzinie, więc wszystkie oczy będą zwrócone na nią”.

Trzeba jednak przyznać, że królewska Wigilia będzie naprawdę magiczna z bajkową scenografią w XVIII wiecznym zamku, służącymi w białych rękawiczkach i strzelaniem do bażantów na terenie posiadłości wielkości 20 tys. akrów.

WIGILIA

Ten wyjątkowy dzień przebiega w królewskiej rodzinie według bardzo dokładnego planu. W ten wyjątkowy wieczór cały klan – łącznie z królową Elżbietą II, jej mężem księciem Filipem, ich dziećmi – Karolem, Andrzejem i Edwardem oraz księżniczką Anną, a także ich kuzynami i dziećmi zbiera się w salonie wokół wysokiego na 6 metrów drzewa, które zostało wycięte z terenu posiadłości. Specjalne kartki z imionami leżą na stole pokrytym białym płótnem i stanowią wskazówkę, gdzie należy położyć swoje prezenty.

Ale co można kupić członkowi rodziny królewskiej, który ma już wszystko

– Tradycja nakazuje, aby wymieniać się oryginalnymi, nowatorskimi, a nawet ekstrawaganckimi prezentami – opowiada informator.

Harry i William zaskoczyli kiedyś w ten sposób księcia Filipa podarowując mu… „poduszkę-pierdziawkę” – zdradza Jobson. Jednak takim prezentem Kate raczej nie może obdarować „Jej Wysokości”, bo obie panie nie są jeszcze ze sobą wystarczająco blisko.

Była stylistka Kate, Nikki Pennie specjalnie dla magazynu US Weekly prognozuje w co ubierze się Kate – od lewej: strój na kolację wigilijną, mniej formalne „wręczanie prezentów” i strój do kościoła.

Po zakończeniu ceremonii wręczania podarunków Kate będzie musiała dokonać swojej pierwszej zmiany garderoby, bowiem następny w kolejności jest koktajl. – To impreza pod znakiem „czarnego krawata” – mówi Jobson. Wszyscy dorośli piją gin z tonikiem – wszyscy, za wyjątkiem królowej, księcia Filipa i księcia Karola, którzy wolą wytrawne Martini.

Późniejsza formalna kolacja przy świecach może być dla Kate najbardziej stresującym testem. Konwersacja z królową nad talerzami krewetek i jagnięciny może być trudna do przebrnięcia. W przeszłości doradcy Kate podsuwali jej tematy do luźnych rozmów z królową, ale tym razem księżna Cambridge będzie zdana tylko na Williama i jego rady.

DZIEŃ DOBRY! DZIEŃ DOBRY!

Następnego dnia, nad ranem członkowie rodziny królewskiej wyciągają ze świątecznych skarpet drobne prezenty i owoce. Ale niestety, nie ma mowy o wylegiwaniu się w łóżku.

– Kate nie będzie mogła spędzić leniwego poranka w piżamie – tłumaczy Jobson.

Członkowie rodziny królewskiej przed kościołem w Sandringham. „Na pewno wszyscy serdecznie przywitają Kate podczas tego wyjątkowego rodzinnego spotkania” – mówi Jobson

Po zjedzeniu sytego angielskiego śniadania, cała rodzina królewska udaje się pieszo(!) do kościoła im. św. Marii Magdaleny mieszczącego się w wiosce Sandringham. Jakie tym razem wyzwanie czeka Kate? Rodzina przemieszcza się według obowiązującej w rodzinie hierarchii z królową na początku. Ten uroczy rodzinny spacer był podobno zmorą księżnej Diany. Może dlatego, że wzdłuż drogi ustawiają się zawsze tłumy gapiów?

Po powrocie do swojej posiadłości, członkom rodziny królewskiej podaje się obiad o godzinie 13 po południu.

– Wszyscy jedzą ogromnego indyka – relacjonuje Jobson. Do godziny 15 po południu rodzina siedzi już przed telewizorem, na przeciwko kominka i ogląda specjalne, uroczyste przemówienie królowej do narodu. Potem zaczyna się iście królewski relaks i odpoczynek!

– Zwykle cała rodzina gra w ulubione planszowe gry królowej. „Monopoly” nie wchodzi w grę, bo jest zbyt konfliktowy! – tłumaczy Jobson.

DRUGI DZIEŃ ŚWIĄT – POLOWANIE

Wreszcie księżna Cambridge będzie mogła odetchnąć.

– Tego dnia może się zrelaksować, bo królowa rzadko będzie w pobliżu. Poza tym Kate będzie miała też sprzymierzeńca „z zewnątrz” – jej 28-letnia siostra Pippa Middleton dołączy do rodziny królewskiej na obchody tzw. „Boxing Dayi strzelanie do bażantów na terenie posiadłości królowej. Mimo, że zwykle impreza ta nie jest dla „obcych”, tym razem Elżbieta II uczyniła wyjątek i zaprosiła Pippę – opowiada informator rodziny królewskiej. – Jest świadoma, jak trudno jest świeżo upieczonej pannie młodej odnaleźć się w świątecznej rodzinnej tradycji. Ma nadzieję, że Catherine poczuje się jak u siebie w domu

Nadal jednak, jest mało prawdopodobne, aby Kate znalazła się w jednej drużynie ze swoją młodszą siostrą podczas zawodów polegających na tym, kto ustrzeli więcej biednych ptaszków.

Książę Filip zwykle sam dobiera sobie partnerów, a Catherine „będzie w drużynie z kimś, z kim nie spędza na co dzień tak wiele czasu, np. z księciem Andrzejem. Najbardziej istotne jest jednak to, że niezależnie z kim będzie w drużynie Kate – na pewno zrobi wszystko, żeby wygrać.

– Catherine nie jest najlepszym strzelcem, ale na pewno nic nie pozostawi przypadkowi. Brała lekcje u człowieka, który towarzyszy księciu Karolowi podczas polowań – mówi Jobson. – Teraz czuje się znacznie pewniej ze strzelbą.

Jednak jej pewność siebie wróci w 100% dopiero wtedy, kiedy po oficjalnym obiedzie w Sandringham, razem z Pippą i Williamem pojadą do jej rodzinnego domu w Bucklebury. Tam będą na nich czekać rodzice Kate.

– Ta podróż jest bardzo ważna dla Williama. Uwielbia spędzać czas z Middletonami, więc ta wizyta będzie tak samo „wyzwalająca” dla niego, jak i dla niej – twierdzi Jobson. I dodatkowo jest jeszcze bonus: nie będzie żadnego „dress code„!

TAK BYŁO KIEDYŚ…

Nie dajmy się oszukać szerokiemu uśmiechowi na wszystkich zdjęciach. Księżna Diana bardzo nie lubiła spędzać świąt z królową.

– Diana czuła prawdziwy wstręt do członków rodziny królewskiej, święta z nimi były dla niej równoznaczne z zamknięciem w pułapce- mówi Jobson

Po kłótni z księciem Karolem w 1981 roku, ciężarna Diana celowo spadła ze schodów. To właśnie w tej świątecznej posiadłości wykonywała rozpaczliwe telefony do ówczesnego kochanka, które – jak później się okazało – zostały nagrane bez jej wiedzy. Kiedy chciała uciec, namawiała swojego ochroniarza, by zawiózł ją na plażę. – W Sandringham czuła się klaustrofobicznie – podsumowuje Jobson.

Czy święta w luksusowym dworze zwanym „królewską wiejską” posiadłością rzeczywiście są aż takim koszmarem? Przekonamy się już wkrótce, kiedy to kolejni sprytni królewscy obserwatorzy zechcą z mediami podzielić się tym, co zobaczyli w słynnym Sandringham.

http://www.plejada.pl/17,54370,news,1,1,prawdziwie-krolewska-gwiazdka-rodzice-kate-nie-sa-zaproszeni,artykul.html

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: